AktualnościOdeszli

Odszedł hm. Andrzej Briks

Z bólem informujemy, że 22.11. w wieku 85 lat zmarł Andrzej Briks, od najmłodszych lat zapalony harcerz, potem instruktor, drużynowy, szczepowy, członek komendy hufca Szczecin-Pogodno, a także członek Komendy Chorągwi. 

Jego wspaniała przygoda z harcerstwem (jeszcze tym przedwojennym duchem) rozpoczęła się jeszcze pod okupacją niemiecką, w Sobieszynie. Działała tam nielegalnie drużyna harcerska, do której dołączył także Andrzej. Po powrocie do domu z tajnych zbiórek, przyglądał się musztrze stacjonującego w internacie Liceum Rolniczego w Brzozowej oddziału Hitlerjugend.

Harcerstwo ukształtowało nie tylko jego późniejsze życie, ale także życie całej rodziny, a w szczególności, nas – jego dzieci. Z dzieciństwem nieodłącznie kojarzą nam się niezliczone wspólne wycieczki, obozy, ogniska, Tatusiowe gawędy i zaklęta we wspólnie śpiewanych piosenkach miłość do Polski i jej historii.

Do Szczecina przyjechał jako 11-letni chłopiec z ojcem Bolesławem Briksem, który w tym czasie organizował szkolnictwo zawodowe w województwie szczecińskim. Także tutaj zaangażował się w rodzące się w powojennej rzeczywistości harcerstwo (począwszy od drużyny działającej przy SP3). Z biegiem czasu obejmował kolejne funkcje. Od grudnia 1952 należał do drużyny starszoharcerskiej przy Politechnice Szczecińskiej. W 1957 zorganizował swoją pierwszą, własną drużynę (3SDH czyli 3. Starszoharcerska Drużyna Harcerska), a wkrótce został szczepowym Szczepu „Płonącej Watry” w tworzącym się właśnie hufcu Szczecin-Pogodno. W roku 1963 zostaje członkiem Komendy Hufca, pełniąc równocześnie funkcje Zastępcy Komendanta Hufca oraz przewodniczącego Kręgu Szczepowych. W latach 1965-1969 był członkiem Rady Hufca Szczecin-Pogodno. Przede wszystkim jednak poświęcał się pracy w swoich drużynach starając się tchnąć w nie ducha skautingu, nie tylko orga­nizując młodzieży czas wolny, ale przede wszystkim wychowując ją w duchu prawdziwego harcerstwa. 

Założona przez niego drużyna im. Zdobywców Monte Cassino, która z bie­giem czasu rozrasta się do rozmiarów szczepu obejmującego pięć drużyn, zajmuje na mapie harcerskiego Szczecina coraz bardziej poczesne miejsce. 

Jego drużyny wyraźnie odstawały od masowo powstających wówczas drużyn kształtowanych na wzór radzieckich pionierów czy Kuroniowego „czerwonego harcerstwa”. Przy okazji Andrzej Briks udzielał się w Lidze Przyjaciół Żołnierza (następnie Liga Obrony Kraju) z sukcesami współorganizując i uczestnicząc w miejskich, wojewódzkich i ogólnopolskich zawodach Walterowskich (jesienno-zimowych) i Kościuszkowskich (letnich). 

W 1962 współorganizował i prowadził harcerski oddział samoobrony (zarejestrowany w Zarządzie Miejskim LPŻ). Za ogromne zaangażowanie w różnorodną pracę z młodzieżą nagrodzony został m.in. Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, Gryfem Pomorskim, Złotym Krzyżem za zasługi dla ZHP, odznaką „Zasłużonego Działacza LPŻ” (1962), odznaką „Przyjaciel Dziecka” (1963), „Chorągwianą Odznaką Ziemi Szczecińskiej” (1967), medalem z okazji 50-lecia Harcerstwa na Pomorzu Zachodnim, odznaką „Zasłużony Instruktor Zachodnio-pomorskiej Chorągwi ZHP” (1987).

Po cudownym odrodzeniu się harcerstwa, o jakim zawsze marzył, po sierpniu 1980 r. i niestety bardzo krótkiej chwili jego rozkwitu, nie mógł pogodzić się z próbami wciągnięcia harcerzy w pogrudniowy „ład” stanu wojennego i ostatecznie, choć z ogromnym smutkiem, zrezygnował z działalności w harcerstwie.

W późniejszych latach został członkiem Stowarzyszenia Szarych Szeregów w Szczecinie oraz Kręgu Instruktorów Seniorów, a w duchu Harcerzem nie przestał być nigdy. Aż do ostatnich dni słuchał piosenek harcerskich, przy ogniskach opowiadał nam o swoich marzeniach i ideałach. 

Na Państwa ręce składamy podziękowania dla całego ruchu harcerskiego, w którym Tatuś znalazł drugą rodzinę, przyjaciół i który ukształtował Tatusia na tak wspaniałego Człowieka i Ojca. 

Msza św. pogrzebowa zostanie odprawiona w kościele Przemienienia Pańskiego (ul. św. Kingi na Gumieńcach) w czwartek 26.11.2020 o godz. 14:00

Po Mszy św. nastąpi odprowadzenie Zmarłego do grobu rodzinnego na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie.

Z wyrazami szacunku

Czuwaj!

Piotr Briks